25.09.2007, 00:15
Moi drodzy ta płyta nie ma pomysłu, a jeli już ma to słaby.
Ciagle jednak zastanawiałem sie, czy nieco inny styl tej płyty i eksperyment Marka przetrwa pokolenia jak pierwsze płyty DS. Czy rzeczywicie ta muzyka jest na tyle nowatorska i ponadczasowa jak ta z analogicznych czasów strejsów.
PROSZĘ PAŃSTWA - NIE MA SZANS
Czy wszyscy, ktorzy sš za - naprawdę uważacie , że możemy tš płytę postawić obok takiej Communique. Chyba jednak na razie możemy jedynie schować jš do "kopertki" i poddać próbie czasu.
Płyty ponadczasowe majš to do siebie ,że w czasach kiedy sš tworzone, sš po prostu nowatorskie i z reguły do tego czasu nikt inny nic takiegi nie wymyslił.
Tu - nastepuję cišgły niedosyt pomysłu i nie ma w niej nic nowatorskiego, co zastrzeliło by, oniemniało wiat.
Nie jest usprawiedliwieniem, że Mark w końcu gra co chce i co lubi. Jest artystš i w statusie artysty jest tworzyć dla ludzi. Wszyscy ,którzy tego nie robili znikneli. W tym cała sztuka, żeby wymyslić co, czym zadziwi się wiat.
I to Mark już w życiu uczynił - ALE NIE TERAZ. Teraz zabrakło pomysłu i to jest najwiekszy zarzut do tej płyty.
Być może nie nadšżam(w\g stwierdzenia Cooby), i być może nie mogę dogonić Marka - tylko nie wiem, w którš stronę - do przodu czy do tyłu.
Ciagle jednak zastanawiałem sie, czy nieco inny styl tej płyty i eksperyment Marka przetrwa pokolenia jak pierwsze płyty DS. Czy rzeczywicie ta muzyka jest na tyle nowatorska i ponadczasowa jak ta z analogicznych czasów strejsów.
PROSZĘ PAŃSTWA - NIE MA SZANS
Czy wszyscy, ktorzy sš za - naprawdę uważacie , że możemy tš płytę postawić obok takiej Communique. Chyba jednak na razie możemy jedynie schować jš do "kopertki" i poddać próbie czasu.
Płyty ponadczasowe majš to do siebie ,że w czasach kiedy sš tworzone, sš po prostu nowatorskie i z reguły do tego czasu nikt inny nic takiegi nie wymyslił.
Tu - nastepuję cišgły niedosyt pomysłu i nie ma w niej nic nowatorskiego, co zastrzeliło by, oniemniało wiat.
Nie jest usprawiedliwieniem, że Mark w końcu gra co chce i co lubi. Jest artystš i w statusie artysty jest tworzyć dla ludzi. Wszyscy ,którzy tego nie robili znikneli. W tym cała sztuka, żeby wymyslić co, czym zadziwi się wiat.
I to Mark już w życiu uczynił - ALE NIE TERAZ. Teraz zabrakło pomysłu i to jest najwiekszy zarzut do tej płyty.
Być może nie nadšżam(w\g stwierdzenia Cooby), i być może nie mogę dogonić Marka - tylko nie wiem, w którš stronę - do przodu czy do tyłu.
We are the sultans of swing...

