24.09.2007, 23:11
Raingod - absolutnie nie mialem zamiaru nikogo urazic, nie mowiac juz o robieniu z kogokolwiek "leszczy". Nie mam tez sie za autorytet w tej dziedzinie ani nie uwazam ze moje 10 lat znaczy cos wiecej niz duzo wiecej lat Twoich, czy innych Forumowiczow. Nigdzie tez nie zabronilem nikomu nie sluchac ani nie powiedzialem: "ma sie podobac"; wrecz przeciwnie - staram sie podkreslac ze wyrazane przeze mnie zdanie jest tylko i wylacznie moje i odnosi sie do moje osoby. Takze Raingod, Andrzej (?) i kazdy kto poczul sie urazony moim postem - wybaczcie prosze. Czasem zdarza mi sie nie najlepiej ubierac w slowa moje mysli. Wiem, ze Wszyscy na swoj sposob czujecie i kochacie muzyka Marka. Chcialem tylko pokazac, ze plyta, ktora do Was nie trafia ma jednak w sobie cos, co niektorych ludzi, konkretnie mnie, porusza i to bardzo. Nie znaczy to absolutnie patronizujacego podejscia, braku szacunku czy, bron Boze, pogardy dla majacych inne zdanie. Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam Wszystkich, ktorzy poczuli sie urazeni.
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

