24.09.2007, 20:50
Marti nie wymieniłem żadnej piosenki
Cały album tak odbieram. Nie musi się nigdzie pieszyć, nie musi dawać ognia z gitary. Po prostu nie musi niczego udowadniać. Oczywicie jednym się to nie będzie podobało a inni taki stan rzeczy zaakceptujš. Zawsze tak było i będzie. Prawdziwy twórca podobno najpierw musi zadowolić sam siebie. A jeli wskutek tego grono niezadowolonych obiorców będzie większe, jeli tym prawdziwym twórcš jest, to w ogóle nie bedzie się tym przejmował. Mark raczej zawsze szedł pod pršd i naprawdę bardzo rzadko nagrywał płyty "pod publikę' chociaż wspaniale się zawsze orientował w realiach rynku muzycznego. Dlaczego teraz nie miałby tworzyć muzyki z serca. A to że nie wszystkim po drodze. Coż
Zawsze tak było i będzie
Cały album tak odbieram. Nie musi się nigdzie pieszyć, nie musi dawać ognia z gitary. Po prostu nie musi niczego udowadniać. Oczywicie jednym się to nie będzie podobało a inni taki stan rzeczy zaakceptujš. Zawsze tak było i będzie. Prawdziwy twórca podobno najpierw musi zadowolić sam siebie. A jeli wskutek tego grono niezadowolonych obiorców będzie większe, jeli tym prawdziwym twórcš jest, to w ogóle nie bedzie się tym przejmował. Mark raczej zawsze szedł pod pršd i naprawdę bardzo rzadko nagrywał płyty "pod publikę' chociaż wspaniale się zawsze orientował w realiach rynku muzycznego. Dlaczego teraz nie miałby tworzyć muzyki z serca. A to że nie wszystkim po drodze. Coż
Zawsze tak było i będzie
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

