24.09.2007, 20:13
Ale Private Investigations to utwór który doskonale obrazuje to o czym ja pisałem! Tam się co dzieje... jest jaki klimat, nastrój niepokoju. Gdy 1 raz w życiu słuchałem tej piosenki to się przestraszyłem tš nagła riffowa partiš gitary. Fascynujšca piosenka, to zahacza niemal o muzykę progresywnš... I ten piew Marka, głos niby ten sam ale jako tak inaczej, ciężko mi to teraz napisać... A love over gold to no dobra spokojniejszy utwór ale ten motyw na pianinie... Co charakterystycznego, co pozostaje w pamięci a czego brakuje na KTGC. No i to taka cisza przed burzš, czyli Industrial disease.
To było dawno wiem, ale ta płyta jest rożnorodna. Się to wszystko wypełnia, piękna opowieć na poczštek i gitarowy orgazm, potem private investigations opisywane i ten klimat. Dalej industrial disease, które traktuję jak wypełniacz aby płyta miała jako taki czas
I potem znów spokój, aby na koniec Mark mógł ponownie uderzyć gitarš.
A teraz takiego czego nie ma tylko godzina lepszego i gorszego smęcenia...
To było dawno wiem, ale ta płyta jest rożnorodna. Się to wszystko wypełnia, piękna opowieć na poczštek i gitarowy orgazm, potem private investigations opisywane i ten klimat. Dalej industrial disease, które traktuję jak wypełniacz aby płyta miała jako taki czas
I potem znów spokój, aby na koniec Mark mógł ponownie uderzyć gitarš.A teraz takiego czego nie ma tylko godzina lepszego i gorszego smęcenia...

