24.09.2007, 15:52
Cytat:Originally posted by Andrzej+Sep 22 2007, 11:19 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (Andrzej @ Sep 22 2007, 11:19 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'>
- cišgle zastanawiam sie czy Mark rzeczywicie przekazał nam muzykę w stylu lat 50-60 tych, o którym to stylu tak dużo sie mówi.
- cišgle zastanawiam sie czy harmonia i układ funkcji melodycznych nie jest zbyt prosty jak na muzyka tej klasy - ale ponoć najprostsze jest najpiekniejsze....no i pomysł [/b]
Pytanie tylko, czy o to chodziło, żeby przekazać muzykę z lat 50. i 60. czy o to, żeby nawišzać do tamtego okresu. Wemy dla przykładu We can get wild utwór o młodych ludziach, którzy opuszczajš dom, by poczuć się doroli i niezależni. Ten tekst to jakby wycinek z pamiętnika ale nie spisywanego na bieżšco, tylko po wielu latach. Nie wiemy, co potem się stało z autorem pamiętnika, natomiast jego dalsze dzieje majš wpływ na to, jak opisuje poczštek swojego dojrzałego życia. Nastolatek ani nawet dwudziestolatek wyruszajšcy w nieznane nie powie: Don't know if I'll be a star / I'm going to play guitar, bo on po prostu jest przekonany, że gwiazdš zostanie! No i ta muzyka, tworzšca cudny, refleksyjny klimat... Gdyby ten utwór miał być bardzo dosłownym przekazaniem atmosfery lat 50. i 60. muzyka musiałaby być prosta i entuznastyczna; co w rodzaju She loves you, yeah, yeah, yeah! Beatlesów.
Zarzut nadmiernej prostoty moim zdaniem obcišża singlowy numer True love will never fade.
Cytat:Originally posted by Raingod@Sep 23 2007, 11:09 PM
Bo gdyby nie wymyslil Sultans, Brothers czy Telegraph, ten album kupiliby bywalcy malych, angielskich klubow, w ktorych TEN artysta dawalby koncert dla 100 skupionych osob. Na dodatek dystrybuowana przez szatniarza a nie wielki koncern plytowy....
Hm... W sumie, gdy bym mieszkał w Anglii i był jednš z tych 100 osób, chyba nie miałbym nic przeciwko

<!--QuoteBegin-Robson@Sep 24 2007, 02:33 PM
Szybko muszę stanšć w obronie The Fish And The Bird bo to "aaaahhhhaaaaaaa" włanie mnie najbardziej porusza w tej opowieci.[/quote]
Hm... A może to Emmylou Harris powinna zapiewać "aaaahhhhaaaaaaa"?
A hen can lay a golden egg but she still can't sing
Well the hen's alright but the harp is everything
Well the hen's alright but the harp is everything

