23.09.2007, 23:03
Dzisiaj znów cały dzień wsłuchiwałem się w płytkę... Czytam Wasze opinie na temat nowego Dzieła i każdemu z Was przyznaję racje, pomimo, że każda z opinii to co nowego, to jaki szczegół, który każdy z Was zauważył i nim podzielił się z nami.
Osobicie, raczej nie podejmę się napisania tak obszernej recenzji na temat całej płyty, jakš napisał Andrzej, Macsa albo Raingod.
Nie potrafiłbym po prostu tak umiejętnie ujšć wszystkiego, co przychodzi mi do głowy w zwišzku z tš płytkš...
Ja zgadzam się z Waszymi opiniami, fakt - miałem cichš nadzieję na co nieco szybszego, jakie wspomnienie dawnych czasów. Mimo tego, wiedziałem, ( ba, sam to kiedy przyznałem i tego się trzymam - Mark im starszy, tym bardziej wyrafinowany, perfekcyjny ) że pomimo moich nadziei, nie znajdę tej mocnej gitary na nowej płycie.
Zgadzam się również z tym, że Mark najlepiej na tej płycie zapiewał - bardzo melodyjnie, czysto - pięknie. Jego ciepły głos idealnie pasuje do stylu piosenek.
Zgadzam się z tym, że jest to muzyka trochę smętna, nudnawa, raczej na jesienne wieczory, do pokoju ( tak jak kiedy napisałem ) do puszystego fotela, ciepłych skarpetek i dobrej whisky
Pomimo tego wszystkiego, co jest za i przeciw tej płycie, Mark po raz kolejny udowodnił, jak wielkiego pokroju jest artystš, jak wielkie dowiadczenie posiadł.
Bardzo słuszne jest to, co napisał Raingod - ta płyta, nie przyniesie Markowi nowych fanów. Doceniš jš ci, którzy ledzili od dawna, nawet i od poczštku rozwój muzycznego kunsztu Marka. Ja mam 20 lat, wydaje mi się, że rozumiem tš Muzykę, innej raczej nie słucham, na pewno nie cišgle - tš płytę oceniam wysoko, jako bardzo klimatycznš i nastrojowš. Co jednak nie pozwala mi się do niej całkowicie przekonać... nie wiem, czy kiedy się dowiem co, ale na razie kończę i wracam do słuchania bo bardzo mi się podoba
Osobicie, raczej nie podejmę się napisania tak obszernej recenzji na temat całej płyty, jakš napisał Andrzej, Macsa albo Raingod.
Nie potrafiłbym po prostu tak umiejętnie ujšć wszystkiego, co przychodzi mi do głowy w zwišzku z tš płytkš...
Ja zgadzam się z Waszymi opiniami, fakt - miałem cichš nadzieję na co nieco szybszego, jakie wspomnienie dawnych czasów. Mimo tego, wiedziałem, ( ba, sam to kiedy przyznałem i tego się trzymam - Mark im starszy, tym bardziej wyrafinowany, perfekcyjny ) że pomimo moich nadziei, nie znajdę tej mocnej gitary na nowej płycie.
Zgadzam się również z tym, że Mark najlepiej na tej płycie zapiewał - bardzo melodyjnie, czysto - pięknie. Jego ciepły głos idealnie pasuje do stylu piosenek.
Zgadzam się z tym, że jest to muzyka trochę smętna, nudnawa, raczej na jesienne wieczory, do pokoju ( tak jak kiedy napisałem ) do puszystego fotela, ciepłych skarpetek i dobrej whisky
Pomimo tego wszystkiego, co jest za i przeciw tej płycie, Mark po raz kolejny udowodnił, jak wielkiego pokroju jest artystš, jak wielkie dowiadczenie posiadł.
Bardzo słuszne jest to, co napisał Raingod - ta płyta, nie przyniesie Markowi nowych fanów. Doceniš jš ci, którzy ledzili od dawna, nawet i od poczštku rozwój muzycznego kunsztu Marka. Ja mam 20 lat, wydaje mi się, że rozumiem tš Muzykę, innej raczej nie słucham, na pewno nie cišgle - tš płytę oceniam wysoko, jako bardzo klimatycznš i nastrojowš. Co jednak nie pozwala mi się do niej całkowicie przekonać... nie wiem, czy kiedy się dowiem co, ale na razie kończę i wracam do słuchania bo bardzo mi się podoba
<span style=\'font-family:Verdana\'><span style=\'font-size:12pt;line-height:100%\'><span style=\'color:midnightblue\'>Pozdrawiam
Kuba
</span></span></span>
Kuba
</span></span></span>

