22.09.2007, 10:29
Zdecydowanie i bezapelacyjnie Madame Geneva's. Nie dosc, ze fantastyczna, stylizowana na historyczna, aranzacja, piekna melodia i slowa, to jeszcze pachnie brytyjsko na kilometr, a wystarczyloby w sumie tylko to zeby mnie ujac
Nastepny w kolejnosci jest Behind with the rent. Bardzo ciekawa kompozycja, z elementami bluesa, funky i przyprawiona jazz'em. Bardzo "feelowa" gitara i ciekawe rozwiazania melodyjne. Super. We can get wild i Punish the monkey - fajne, soft-rockowe, markowe w stylu kawalki. Sa super, ale to juz standard wiec powiedzmy, ze niczym nie zaskoczyly
Let it all go - kolejna bajka, ale czuje ze ten utwor dopiero nabierze wartosci po pewnym czasie. W kazdym razie brzmi pieknie. No i cala reszta - the fish and the bird i scaffolder's wife to dla mnie podroze po zielonch, angielskich lakach, in the sky pieknie te podroze wienczy. Utwory, ktore jak na razie wywarly na mnie najmniejsze wrazenie to TLWNF, the fizzy and the still i secondary waltz. Pewnie jak za miesiac przeczytam tego posta to chwyce sie za glowe
Nastepny w kolejnosci jest Behind with the rent. Bardzo ciekawa kompozycja, z elementami bluesa, funky i przyprawiona jazz'em. Bardzo "feelowa" gitara i ciekawe rozwiazania melodyjne. Super. We can get wild i Punish the monkey - fajne, soft-rockowe, markowe w stylu kawalki. Sa super, ale to juz standard wiec powiedzmy, ze niczym nie zaskoczyly
Let it all go - kolejna bajka, ale czuje ze ten utwor dopiero nabierze wartosci po pewnym czasie. W kazdym razie brzmi pieknie. No i cala reszta - the fish and the bird i scaffolder's wife to dla mnie podroze po zielonch, angielskich lakach, in the sky pieknie te podroze wienczy. Utwory, ktore jak na razie wywarly na mnie najmniejsze wrazenie to TLWNF, the fizzy and the still i secondary waltz. Pewnie jak za miesiac przeczytam tego posta to chwyce sie za glowe
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

