19.09.2007, 18:58
Z ciekawoci sam zajrzałem do tego artykułu choć nie zwykłym kupować tej gazety, bo jest doć kiepska. Widać, że artykuł pisany na kolanie albo po prostu facet nie lubi MK, zdaje się, ze zapomniał o 2 wg. mnie bardzo ważnych albumach: "Golden Heart" i
"Sailing to Philadelphia". Zresztš mógł to zrobić specjalnie tak jak wspomniał kolega StonyRoadRider bo nie zgodziły by się z teoriš: "MK od 95' nie rozwija sie i nie możne znaleć miejsca". Ja najnowszej płyty w całoci nie słyszałem - bo cierpliwie czekam, ale widać że reprezentuje ona całkiem inny styl niż np. GH i StP, a także inny niż "Shangri-La". I to jest włanie ewolucja muzyki, i nie musi podobać sie każdemu... Ale nie wiem po co ta krytyka za lata 95' - 07'
"Sailing to Philadelphia". Zresztš mógł to zrobić specjalnie tak jak wspomniał kolega StonyRoadRider bo nie zgodziły by się z teoriš: "MK od 95' nie rozwija sie i nie możne znaleć miejsca". Ja najnowszej płyty w całoci nie słyszałem - bo cierpliwie czekam, ale widać że reprezentuje ona całkiem inny styl niż np. GH i StP, a także inny niż "Shangri-La". I to jest włanie ewolucja muzyki, i nie musi podobać sie każdemu... Ale nie wiem po co ta krytyka za lata 95' - 07'

