19.09.2007, 14:05
O ile dobrze zrozumiałem tę recenzję, stwierdzenie "muzyk od rozwišzania zespołu w 1995 roku nie ma pomysłu na siebie i swojš muzykę" stanowi punkt wyjciowy, od którego autor wywodzi swoje dalsze spostrzeżenia. Dlatego z gruntu nie mogę się z jego tezami zgodzić. Zresztš mam wrażenie, że o samej muzyce goć traktuje dosyć pobieżnie, o warstwie tekstowej w ogóle nie wspomina, za to skupia się na swoich problemach z wysłuchaniem płyty. A te problemy nie koniecznie muszš wiadczyć o artystycznej jakoci zawartoci kršżka. Nawiasem mówišc, w sšsiedniej kolumnie ten sam dziennikarz pisze o dwiękach, przy których nie zasypia - tytuł artykułu brzmi "Najlepsza muza, joł man!" :ph34r:
Co do terminu ukazania się "Kill To Get Crimson" - oficjalna data wg Universalu to 21.09. Nie mam pojęcia, dlaczego niektóre sklepy nie potrafiš podać tej informacji, przecież znajduje się ona w materiałach, które dostaje każdy sklep. :wacko:
Co do terminu ukazania się "Kill To Get Crimson" - oficjalna data wg Universalu to 21.09. Nie mam pojęcia, dlaczego niektóre sklepy nie potrafiš podać tej informacji, przecież znajduje się ona w materiałach, które dostaje każdy sklep. :wacko:
A hen can lay a golden egg but she still can't sing
Well the hen's alright but the harp is everything
Well the hen's alright but the harp is everything

