12.09.2007, 22:44
Andrzeju, gratulacje z okazji 1000. posta 
Nie mam za bardzo czasu, ale tylko chciałem napisać, że ostatnio w moim słuchaniu muzyki zaistniała wielka zmiana. Troche to zwišzane z moimi własnymi próbami kompozycyjnymi. Słucham dużo i wszystkiego, starajšc się ledzić przebieg rozwoju w ogóle muzyki, form muzycznych etc. I w ogóle już teraz nie ma dla mnie stylów
Ostatnim moim odkryciem sš dzieła klasyków - Bacha i Beethovena, a także ich w mojej opinii XXwiecznej reinkarnacji - Mike'a Oldfielda.
No, ale nie o tym miało być. Przywołałem tutaj Shangri-La nie po to, żeby jš "zjechać", bo i ja jš lubię. Moim celem było raczej zapoczštkowanie dyskusji nad tym, czy rzeczywicie David jest mniej utalentowany niż Mark. Moim zdaniem nie. Tutaj oczywicie poległem, bo przecież znam tylko jednš płytę DK. Ale mimo wszystko nawet ta płytka służy dobrze do "odbršzowienia" Marka. Wiem, że wielu z Was jest w stosunku do MK bezkrytyczych (też kiedy byłem!!
, ale ja przez moje podejcie do muzyki jako nie mogę się z tym pogodzić
Nie przez złoliwoć, tylko dzięki odczuciom zwišzanym ze słuchaniem muzyki nie mogę jednak nazwać Marka NAWem i jednoczenie czuję, że gloryfikowana tutaj tak muzyka nie jest jedna i jedyna. A muzyka Davida idealnie pasuje do wykazania tego, bo w końcu w nazwie forum jest DK 
Nie no, spać mi się chce i tak sobie piszę
Wszyscy kochamy Marka, ale ja po prostu dzisiaj kocham przede wszystkim MUZYKĘ - wszelkš, która mnie wzrusza i dlatego przywołuję DK - bo jego płyta mnie wzruszyła. A Shangri-La jest przyjemnym background music. IMHO IMHO IMHO
Stony, dzięki za rekomendację Wishbones
Musica Universalis łaczy ludzi B)

Nie mam za bardzo czasu, ale tylko chciałem napisać, że ostatnio w moim słuchaniu muzyki zaistniała wielka zmiana. Troche to zwišzane z moimi własnymi próbami kompozycyjnymi. Słucham dużo i wszystkiego, starajšc się ledzić przebieg rozwoju w ogóle muzyki, form muzycznych etc. I w ogóle już teraz nie ma dla mnie stylów

Ostatnim moim odkryciem sš dzieła klasyków - Bacha i Beethovena, a także ich w mojej opinii XXwiecznej reinkarnacji - Mike'a Oldfielda.
No, ale nie o tym miało być. Przywołałem tutaj Shangri-La nie po to, żeby jš "zjechać", bo i ja jš lubię. Moim celem było raczej zapoczštkowanie dyskusji nad tym, czy rzeczywicie David jest mniej utalentowany niż Mark. Moim zdaniem nie. Tutaj oczywicie poległem, bo przecież znam tylko jednš płytę DK. Ale mimo wszystko nawet ta płytka służy dobrze do "odbršzowienia" Marka. Wiem, że wielu z Was jest w stosunku do MK bezkrytyczych (też kiedy byłem!!
, ale ja przez moje podejcie do muzyki jako nie mogę się z tym pogodzić
Nie przez złoliwoć, tylko dzięki odczuciom zwišzanym ze słuchaniem muzyki nie mogę jednak nazwać Marka NAWem i jednoczenie czuję, że gloryfikowana tutaj tak muzyka nie jest jedna i jedyna. A muzyka Davida idealnie pasuje do wykazania tego, bo w końcu w nazwie forum jest DK 
Nie no, spać mi się chce i tak sobie piszę
Wszyscy kochamy Marka, ale ja po prostu dzisiaj kocham przede wszystkim MUZYKĘ - wszelkš, która mnie wzrusza i dlatego przywołuję DK - bo jego płyta mnie wzruszyła. A Shangri-La jest przyjemnym background music. IMHO IMHO IMHOStony, dzięki za rekomendację Wishbones

Musica Universalis łaczy ludzi B)
<span style=\'color:blue\'><span style=\'font-size:9pt;line-height:100%\'>Słucham tylko MARKOWEJ muzyki!</span></span>

