11.09.2007, 17:25
Cytat:Originally posted by BET+Sep 10 2007, 10:49 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (BET @ Sep 10 2007, 10:49 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> <!--QuoteBegin-fakungio@Sep 10 2007, 09:35 PMChlopie, jak Ci sie nie podoba to nie sluchaj - proste. Chcesz to sobie rozkladaj te muzyke na nuty, skale, pozycje na gryfie, dodawaj reverby, chorusy itp itd, a nam, prostym ludziom pozwol ja odbierac tak jak my tego chcemy. Bo dla nas to jest przede wszystkim muzyka, melodia, klimat, a nie popisy wirtuozerstwa czy nuty na pieciolinii. Ja rozumiem wszystkich ubolewajacych nad zmiana stylu Marka, ale na Boga, Panowie, to sie nie stalo ot tak wczoraj. Mozna sie bylo juz albo przyzwyczaic i polubic to co teraz Marek tworzy, albo po prostu przestac go sluchac. Troche niezbyt rozsadnym wydaje mi sie sluchanie go "na sile" jednoczesnie narzekajac na wszystko...
Jakoć słabiutka...
Dlaczego Knopfler nie miał prawie w ogóle pogłosu na głos.
Gitara rozcišgnięty reverb (Our Shangri La) a on słabiutko i cichutko...
I to samo w Fizzy, forma głosowa słaba.
W ogóle dziwi mnie że solówki Knopflera ograniczajš się do jednej pozycji na gitarze, (Our Shangri La ponownie), składa te sola skwapliwie...ale bez wirtuozerii
Ojojoj
Macsa: WIELKIE DZIEKI
[/b][/quote]Esencja BET
A poza tym jeli rzeczywicie co tam jeszcze nie zagrało tak jak trzeba choć akurat ja się na tym znam jak... znacie to porównanie
to przecież nie należy zapominać że jest to dopiero częć promocyjnego tour KTGC. Zespół się sprawdza z nowym materiałem i cały czas dogrywa. To pewnie nie zawsze jest tak że jest się 30 lat na scenie i się wychodzi i gra. Na wszystko trzeba odpowiedniego dogrania się. Zresztš na żywo tak jak wspomniał Andrzej wszystko zagrało perfekcyjnie więc nie ma się co wymšdrzać. Moim zdaniem Mark znów wystawił dla siebie poprzeczkę zbyt wysoko w nagraniu The Fizzy And The Still które będzie wietnym koncertowym kawałkiem ale chyba niełatwym, mam na myli fragment kiedy Mark zaczyna piewać: 'not for me' Już nie wspomnę o Let It All Go które jest rewelacyjne i wypadło znakomicie. To będzie mój jeden z ukochanych na nowej płycie już to wiem
W ogóle cały koncert wspaniały wcišż te same dreszcze a może jeszcze większe. Brothers In Arms znakomite wykonanie. Fakungio nie wiem na czym Ty słuchałes czy za pomocš jakiego programu ale wierz mi ja jestem bardzo zadowolony z jakoci dwięku jak na przekaz radiowo-internetowy.
ps. dawno nie mielimy tak długiego występu spoza oficjalnej długiej trasy MK. Rarytas absolutny
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

