10.09.2007, 22:35
Jakoć słabiutka...
Dlaczego Knopfler nie miał prawie w ogóle pogłosu na głos.
Gitara rozcišgnięty reverb (Our Shangri La) a on słabiutko i cichutko...
I to samo w Fizzy, forma głosowa słaba.
W ogóle dziwi mnie że solówki Knopflera ograniczajš się do jednej pozycji na gitarze, (Our Shangri La ponownie), składa te sola skwapliwie...ale bez wirtuozerii
Ojojoj
Dlaczego Knopfler nie miał prawie w ogóle pogłosu na głos.
Gitara rozcišgnięty reverb (Our Shangri La) a on słabiutko i cichutko...
I to samo w Fizzy, forma głosowa słaba.
W ogóle dziwi mnie że solówki Knopflera ograniczajš się do jednej pozycji na gitarze, (Our Shangri La ponownie), składa te sola skwapliwie...ale bez wirtuozerii
Ojojoj

