10.09.2007, 15:21
Zgadzam się z Tobš, Robsonie. Pierwsze wrażenie bywa mylšce. Ale od czasu TRD wiem już niemal w stu procentach czego się spodziewać po płycie MK - włanie po wysłuchaniu zaledwie kilku fragmentów.
Naturalnie, nie chodzi zawsze o rzucanie na kolana. Ale uderzajšcy jest kontrast między melodyjnym, dynamicznym "Darling Pretty" a - nie boję się tego słowa, bezpłciowym "Punish The Monkey". I to miałem na myli. GH mnie oczarowała, KTGC będzie tylko częciš kolekcji.
"Politycznie poprawny" to w tym przypadku tylko figura retoryczna, Robson.
Naturalnie, nie chodzi zawsze o rzucanie na kolana. Ale uderzajšcy jest kontrast między melodyjnym, dynamicznym "Darling Pretty" a - nie boję się tego słowa, bezpłciowym "Punish The Monkey". I to miałem na myli. GH mnie oczarowała, KTGC będzie tylko częciš kolekcji.
"Politycznie poprawny" to w tym przypadku tylko figura retoryczna, Robson.

