07.09.2007, 00:09
Trochę się obawiam o ten album. Może będę pierwszym tutaj, co ma wštpliwoci 
Z utworów które znam bardzo podoba mi się We can get wild. Punish the monkey też ma swoje urocze momenty. Europejski singiel tak wieje nudš, że aż głowa boli.
Dzi słuchałem znowu Shangrli-la i prócz 3-4 kawałków, album nie zachwyca. Nuży. Mam wrażenie, że solowe płyty Marka lecš równi pochyłej w dół. Chciałbym usłyszeć co żywszego, dynamicznego. Golden Heart był pełen takich utworów. A nawet te spokojniejsze miały mnóstwo ujmujšcych melodii. Już za dziesięć dni się przekonamy...

Z utworów które znam bardzo podoba mi się We can get wild. Punish the monkey też ma swoje urocze momenty. Europejski singiel tak wieje nudš, że aż głowa boli.
Dzi słuchałem znowu Shangrli-la i prócz 3-4 kawałków, album nie zachwyca. Nuży. Mam wrażenie, że solowe płyty Marka lecš równi pochyłej w dół. Chciałbym usłyszeć co żywszego, dynamicznego. Golden Heart był pełen takich utworów. A nawet te spokojniejsze miały mnóstwo ujmujšcych melodii. Już za dziesięć dni się przekonamy...

