26.05.2005, 23:58
Cytat:Robson szedł, cichymi malowniczymi uliczkami Krakowskiej starówki. Była godzina piąta piętnaście rano. Robson właśnie skończył pracę, wyszedł z radia po 4 godzinach prowadzenia audycji w stylu „jest wpół do ósmej, a teraz piosenka...”.Te zdanie mi tak uwagę przykuło że nie zauważyłem wstępu.
Doczytałem do momentu "12 raz to samo tej nocy" i zabrałem się za pisanie posta, bardziej wyrażanie emocji w nim. Wątku nie przecztałem.
Obecnie wstęp jak i cały wątek przeczytałem. No i co? Zawiodłem się.
To nie był real! Ale nie umniejsza to w niczym faktu że opowiadanie (nie relacja) jest świetne.
poz
pogdan

