31.08.2007, 13:05
A mnie najbardziej ucieszyła informacja o nijakim Johnie McCuskerze. Skrzypek na koncercie. No, wreszcie! Mniam. Jeszcze jakiego dudziarza, saksofon i będzie ideał. Choć na te dwa raczej nie ma co liczyć. Zwłaszcza na sax. To już nie te klimaty raczej...
Dzięki Kuba za wysiłek!
Dzięki Kuba za wysiłek!

