28.08.2007, 17:48
Ja wiem jedno - nie warto oceniać płyt MK po skrawkach. Przecież z dowiadczenia wiemy, że płyty MK/DS im dłużej słuchane tym sš ciekawsze? Ilu z was podobało się Telegraph Road po pierwszym wysłuchaniu? Patrzylimy na Love Over Gold przez pryzmat pierwszej płyty DS i jej surowoci w brzemieniu - a tu nagle "szerokie spektrum" instrumentów klawiszowych i elektronicznych - szok!. Mam nadzieję że tak samo będzie z KTGC, a widzšc długoci pewnych utworów jestem tego pewien. Na pewno Mark musiał ić na kompromis wybierajšc utwory na single i inne "przecieki" - sš to kawałki, które będš dobrze brzmiały w radiu. Cała reszta będzie o niebo ciekawsza.
Love Over Gold

