08.08.2007, 22:10
Tak to prawda Marku. Można przyjšć, że niejednokrotnie Mark tak kieruje losami swoich bohaterów jakby poniekšd chciał nam opowiedzieć własnš historie. Oczywicie bardzo często bywało i tak, że nie zgadzał się nie lubił swoich bohaterów (na płycie STP chyba najczeciej) ale granica pomiędzy powołaniem a sprzedaniem się w Markowych opowieciach jest bardzo przejrzysta. Mark się opowiedział już dawno temu. Za wszelkš cenę chciał uciec od olepiajšcych reflektorów i wiateł i to zrobił aby powrócić do faceta komponujšcego i piszšcego w domu piosenki. Za wszelkš cenę nie chciał się od niego oddalić.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

