05.07.2007, 22:57
Jako dotychczas nie miałem przyjemnoci spotkać się z Markiem we nie, ale...
czekam niecierpliwie na wrzesień żeby znowu zasypiać ze słuchawkami na uszach, przy nocnej lampce wczytywać się w ksišżeczkę z małymi literkami dołšczonš do płyty i żeby znów nie móc się nadziwić: "o rany, jakie to proste, jakie piękne"
czekam niecierpliwie na wrzesień żeby znowu zasypiać ze słuchawkami na uszach, przy nocnej lampce wczytywać się w ksišżeczkę z małymi literkami dołšczonš do płyty i żeby znów nie móc się nadziwić: "o rany, jakie to proste, jakie piękne"

