19.05.2007, 11:16
Dla mnie BiA (piracka kaseta ze zmieniona kolejnoscia utworow) to był poczatek fascynacji muzyka DS i zawsze na mysl o niej beda wspomnienia tych cudownych Swiat Bozego Narodzenia 1992 (mialem wtedy lat 16-piekny wspanialy i beztroski wiek) u ukochanych dziadków pod Lublinem z cala wielka rodzina, ostatnich tak naprawde cudownych... Zaczelo sie wtedy dla mnie cos wielkiego, co trwac bedzie juz na zawsze: Mark Knopfler-muzyka mojego życia
. Tak jak napisał Anrom-rzadko wracam do BiA, naj z tej plyty to Ride Across The River i oczywiscie Towarzysze Broni
Pierwsze wydanie na CD udalo mi sie zdobyc w 1993 roku na Jarmarku Dominikanskim-bylo to chyba oryginalne wydawnictwo jakiej firmy z Niemiec z tego co pamietam. Potem wyminilem ja (dodalem jeszcze bootleg-"oryginalny" z Bazylei-to nie byl caly koncert i dodatkowo jakies szumy i komentarze) za rok na amerykanska wersje The Notiing Hillbillies "Missing..." Zaraz potem moj podopieczny z korepetycji z angielskiego sprzedal mi, tez amerykansa wersje, "Towarzyszy" ktora to mam do dzis
nie wiem czy ktos o tym juz pisal, ale plyta jest bardzo cicho nagrana <_< . Ciekawe dlaczego?
. Tak jak napisał Anrom-rzadko wracam do BiA, naj z tej plyty to Ride Across The River i oczywiscie Towarzysze Broni
Pierwsze wydanie na CD udalo mi sie zdobyc w 1993 roku na Jarmarku Dominikanskim-bylo to chyba oryginalne wydawnictwo jakiej firmy z Niemiec z tego co pamietam. Potem wyminilem ja (dodalem jeszcze bootleg-"oryginalny" z Bazylei-to nie byl caly koncert i dodatkowo jakies szumy i komentarze) za rok na amerykanska wersje The Notiing Hillbillies "Missing..." Zaraz potem moj podopieczny z korepetycji z angielskiego sprzedal mi, tez amerykansa wersje, "Towarzyszy" ktora to mam do dzis
nie wiem czy ktos o tym juz pisal, ale plyta jest bardzo cicho nagrana <_< . Ciekawe dlaczego?
A long time ago came a man on a track...

