10.05.2007, 22:29
witajcie,
Zgodnie z obietnicš pora na częć trzeciš (nikt nie powiedział, że ostatniš)
Tak więc zadzwoniłem.
Czekam......
Słyszę, że kto idzie. Myslę sobie: nie jest le. Pomimo niedzieli jest chociaż jaki stróż.
Klank zapadki zamka od drzwi i kogo w nich widzę..........???????
Tych z Was, którzy typowali Marka muszę rozczarować.
To nie był on.
W drzwiach British Grove Studio stanšł znany nam z pamiętnika Fletch'a - "....a cool looking Richard Cooper".
Najpierw upewniam się, czy to aby na pewno studio MK. Potwierdza, ze tak. Przedstawiam się i pytam czy pozwoli mi wejć do rodka bym zrobił kilka fotek (dla siebie i dla Was - fanów MK). Niestety odmawia. Nalegam. Proszę o chociaż kilka sekund. Mówię, że jestem z Polski i przemierzyłem tysiace kilometrów.
W odpowiedzi słyszę bardzo uprzejme: sorry I can't. We're WORKING!!!
Upsss! Mylę sobie: cholera, przecież jest niedziela a tu chłopaki nadal walczš nad albumem. Więc rzucam do Richard'a jeszcze jedno pytanie (bodaj najważniejsze):
Is Mark inside???
- no, he isn't.
I tak włanie dowiedziałem się, że pomimo niedzieli prace nad albumem trwajš. Niewykluczone, że były to tylko drobne retusze. Tak jak niewykluczone, że to nie koniec mojej historii......
PS. teraz już wiecie skšd przypuszczenia, że prac nad płytš nie ukończono 5 maja.
I jeszcze proba. Proszę podajcie adres serwera, gdzie mógłbym umiecić zdjęcia. Jeli to kogokolwiek interesuje....
Zgodnie z obietnicš pora na częć trzeciš (nikt nie powiedział, że ostatniš)
Tak więc zadzwoniłem.
Czekam......
Słyszę, że kto idzie. Myslę sobie: nie jest le. Pomimo niedzieli jest chociaż jaki stróż.
Klank zapadki zamka od drzwi i kogo w nich widzę..........???????
Tych z Was, którzy typowali Marka muszę rozczarować.
To nie był on.W drzwiach British Grove Studio stanšł znany nam z pamiętnika Fletch'a - "....a cool looking Richard Cooper".
Najpierw upewniam się, czy to aby na pewno studio MK. Potwierdza, ze tak. Przedstawiam się i pytam czy pozwoli mi wejć do rodka bym zrobił kilka fotek (dla siebie i dla Was - fanów MK). Niestety odmawia. Nalegam. Proszę o chociaż kilka sekund. Mówię, że jestem z Polski i przemierzyłem tysiace kilometrów.
W odpowiedzi słyszę bardzo uprzejme: sorry I can't. We're WORKING!!!
Upsss! Mylę sobie: cholera, przecież jest niedziela a tu chłopaki nadal walczš nad albumem. Więc rzucam do Richard'a jeszcze jedno pytanie (bodaj najważniejsze):
Is Mark inside???
- no, he isn't.
I tak włanie dowiedziałem się, że pomimo niedzieli prace nad albumem trwajš. Niewykluczone, że były to tylko drobne retusze. Tak jak niewykluczone, że to nie koniec mojej historii......
PS. teraz już wiecie skšd przypuszczenia, że prac nad płytš nie ukończono 5 maja.
I jeszcze proba. Proszę podajcie adres serwera, gdzie mógłbym umiecić zdjęcia. Jeli to kogokolwiek interesuje....
and what have you got at the end of the day........

