11.03.2007, 22:27
Cytat:Originally posted by hillbilly@Mar 10 2007, 08:31 PMNawet stacja radiowa transmitujšc koncert miksuje go. Jednym słowem nie jest możliwe żeby koncert nie był miksowany w żaden sposób. Nagrywanie występu na żywo to sztuka sama w sobie. Nie chcę wchodzić w szczegóły, które nie majš istotnego znaczenia i na których się nie znam, wydaje mi się jednak że zupełnie inaczej brzmiš koncerty nagrywane celowo przez profesjonalne ródło (np. amerykańskie koncerty z trasy Shangri La 2005) a powiedzmy transmitowane przez radio sygnały ze stołu mikserskiego (konsolety) typu np Hamburg 2001.
Koncert z Londynu nie był miksowany bo posiadam oryginalne płyty pochodzšce z rozgłoni radiowej która transmitowała ten koncert na żywo... a jeli masz oryginalnš płytę SOS, a zakładam że tak to sprawd dokładnie bo chyba jest tam wzmianka na ten temat...
A jeli chodzi o to co piszš i mówiš muzycy to traktowałbym to z większym dystansem i zaufał bardziej swojemu słuchowi.
Problem wydaje mi się polega na czym innym. Od samego poczštku nie podobała Ci się kooperacja MK i EH, Hillbilly - i każde ich wspólne przedsięwzięcie z góry traktujesz jako niewypał i skazujesz na niepowodzenie (takie odnosze wrażenie przynajmniej), może tak nie jest, ale Twoje wypowiedzi sš zdecydowanie pejoratywne. Czy nie jest przypadkiem tak, że po prostu próbujesz znaleć dziurę w całym okrelajšc RLR mianem 'studyjnego oszustwa'?
Co do zaufania własnemu słuchowi... Hmm... Może jestem zbyt naiwny ale wolę zaufać muzykom.

PS. A mnie najwięcej emocji dostarczyła następna trasa - STP.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

