25.02.2007, 16:34
Cieszę się, Robson.
Mylę też o innej sprawie. Oprócz ciepłej barwy głosu (niemalże o właciwoci psychoterapeuty) ważne jest to, co mówi Mark. Nie chciałbym dorabiać mu jakiej hagiografii, wycinać laurek, ale nie spotkałem w wywiadach z nim, jego wypowiedziach oznak arogancji, mówienia le o innych. Raczej używa dyskretnej ironii, dystansu.
Czyli to, co nazywa się ogólnie dużš kulturš rozmowy.
Mylę też o innej sprawie. Oprócz ciepłej barwy głosu (niemalże o właciwoci psychoterapeuty) ważne jest to, co mówi Mark. Nie chciałbym dorabiać mu jakiej hagiografii, wycinać laurek, ale nie spotkałem w wywiadach z nim, jego wypowiedziach oznak arogancji, mówienia le o innych. Raczej używa dyskretnej ironii, dystansu.
Czyli to, co nazywa się ogólnie dużš kulturš rozmowy.

