17.02.2007, 18:37
Hmm... muszę przyznać, że nigdy w ten sposób bym nie pomylał o Markowym sposobie wypowiedzi, że jest podobny do sposobu piewania. Chyba, że mylisz Roberto o tej charakterystycznej melorecytacji, ale nie sšdzę, że o to Ci chodzi. Jak dla mnie Mark nie jest pięknym mówcš. Gdy rozmawia, często jedgo zdania sš dziwnie ułożone. Często nie kończy myli i zaczyna następnš, kiedy poprzednia jeszcze nie wybrzmiała. Teraz może jest z tym trochę lepiej, Mark obył się trochę z mówieniem o sobie i swojej muzyce, ale zawsze mi się wydawało, że go to krępuje, że czuje się z tym niezręcznie, stšd niektóre z jego wypowiedzi odbierałem jako doć nieskładne. Oczywicie nie wszystkie
. Ale generalnie mój obraz jest taki, że Mark mówi do nas bardziej swojš muzykš, także tym co spiewa, lirykami. Jest niezwykłym poetš. Jego sposób wypowiedzi ulega pięknej transformacji gdy towarzyszy temu muzyka. W jego piosenkach nie ma jškania, nie ma niedokończonych fraz (chyba że tak jest zamierzone w kontekcie utworu), nie ma niezręcznych przerw i luk, które czasem pojawiajš się przy wywiadach. W jego muzyce wszystko płynie a każda historia jest perełkš.
Jedyne podobieństwo w sposobie wypowiedzi podczas piewania i mówienia widzę tu na pierwszych albumach DS, kiedy Mark faktycznie bardziej mówił niż spiewał, póniej to się stopniowo wygładzało, a obecnie jego piewanie chwilami stało się wręcz cukierkowe
. Pewnie się narażę niektórym ,ale wolałem jak Mark melorecytował umiejętnie intonujšc, niż jak piewa cukierkowe piosenki
.
No ale nie jestem pewien czy to o taki punkt widzenia Ci chodziło, Rob
.
. Ale generalnie mój obraz jest taki, że Mark mówi do nas bardziej swojš muzykš, także tym co spiewa, lirykami. Jest niezwykłym poetš. Jego sposób wypowiedzi ulega pięknej transformacji gdy towarzyszy temu muzyka. W jego piosenkach nie ma jškania, nie ma niedokończonych fraz (chyba że tak jest zamierzone w kontekcie utworu), nie ma niezręcznych przerw i luk, które czasem pojawiajš się przy wywiadach. W jego muzyce wszystko płynie a każda historia jest perełkš. Jedyne podobieństwo w sposobie wypowiedzi podczas piewania i mówienia widzę tu na pierwszych albumach DS, kiedy Mark faktycznie bardziej mówił niż spiewał, póniej to się stopniowo wygładzało, a obecnie jego piewanie chwilami stało się wręcz cukierkowe
. Pewnie się narażę niektórym ,ale wolałem jak Mark melorecytował umiejętnie intonujšc, niż jak piewa cukierkowe piosenki
.No ale nie jestem pewien czy to o taki punkt widzenia Ci chodziło, Rob
.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

