14.02.2007, 00:16
Cytat:Originally posted by mikołaj+--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (mikołaj)</td></tr><tr><td id='QUOTE'>Szczerze mówiac niepokoi mnie bardzo brak Richarda. Wprawdzie muzycznie jest "tylko" tłem dla gry Marka, ale to tło jest piękne (np. "Sailing to Philadelphia"). Jezeli nawet Mark nagra wszystkie gitary sam, to jak poradzi sobie na koncertach? [/b]Mnie zupełnie to nie niepokoi
. Mikołaj, utwór, który przytoczyłe jako przykład z pięknym tłem to dzieło tylko i wyłšcznie Marka. Obydwie partie na albumie gra sam Maestro, a Richard jedynie na koncertach odtwarzał jego partię rytmicznš. Mark ma bardzo charakterystyczny sposób grania (także rytmicznych partii), Richard jest bardzo blisko - ale nie do końca wierny oryginałowi z albumu.<!--QuoteBegin-hillbilly
Mark nie nagra wszystkich gitar sam...
w studiu gocił przecież Luke Brighty z którym Mark promował SL [/quote]
Chyba jednak nagra
. Zarówno Guy jak i Richard wspominali o tym gdy tego rodzaju pytania się pojawiły. Luke Brighty wpadł tylko do studia na odwiedziny - tak to zrozumiałem. Nie będzie to pierwszy raz kiedy MK nagra wszystkie partie gitarowe sam. Było już tak w podczas nagrywania Making Movies i efekt był wymienity, na Brothers In Arms również grał w przygniatajšcej większoci tylko Mark na gitarach.
O wiele łatwiej jest gdy w sesjach uczestniczy drugi gitarzysta, wtedy można wiele rzeczy wypróbować na bieżšco, jednak nie jest absolutnie konieczny i nie zdziwię się jeli nikt oprócz MK nie będzie brał udziału w nagraniu gitar. Koncert to inna bajka, wtedy na pewno zatrudniš kogo, przypuszczam że Richarda.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

