10.02.2007, 19:57
Jack Sonni może faktycznie odstwał szołmeńskim zachowaniem od reszty DS, ale ileż kolorytu dodawał grupie na scenie. Niestety, nie dane mi było oglšdać koncertu DS (na żywo) w latach 80-tych, ale sšdzę, że między innymi dzięki wygłupom Jacka każdy show różnił się od innych, a MK nie powtarzał tych samych żartów (naprawianie zegarka, herbatka, itd.).

