27.01.2007, 21:47
Po takiej interpretacji tego utworu, wykrelam go z mojej prywatnej listy tych, w których melodia nie jest zgodna z tekstem
. Post Eveldy natchnšł mnie także do tego by zainteresować się osobš Donegana i tym co robił. Mylę, że faktycznie, jeli wemiemy pod uwagę to, czym żył i co tworzył Lonnie, przez całe swoje życie, a szczególnie jeli zainteresujemy się czym był styl 'skiffle', którego Donegan był królem, piosenka, którš MK napisał w jego hołdzie jest jak najbardziej na miejscu.
I zgadzam się również ze zdaniem Robsona - to dobrze, że ten utwór jest pozbawiony mroku i przygnębienia, choć nie powiem, że trochę się nim rozczarowałem, gdyż Mark - jakby nie patrzeć - jest jednak mistrzem melancholii i po cichu liczyłem na to, że będzie to nostalgiczny kawałek, a nie 'podskakiwanka'
.
. Post Eveldy natchnšł mnie także do tego by zainteresować się osobš Donegana i tym co robił. Mylę, że faktycznie, jeli wemiemy pod uwagę to, czym żył i co tworzył Lonnie, przez całe swoje życie, a szczególnie jeli zainteresujemy się czym był styl 'skiffle', którego Donegan był królem, piosenka, którš MK napisał w jego hołdzie jest jak najbardziej na miejscu. I zgadzam się również ze zdaniem Robsona - to dobrze, że ten utwór jest pozbawiony mroku i przygnębienia, choć nie powiem, że trochę się nim rozczarowałem, gdyż Mark - jakby nie patrzeć - jest jednak mistrzem melancholii i po cichu liczyłem na to, że będzie to nostalgiczny kawałek, a nie 'podskakiwanka'
.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

