25.01.2007, 17:28
A jak mylicie to że płyta powstaje jak na razie na Wyspach (i póki co chyba tak pozostanie) ma i będzie mieć jakie znaczenie jeli mylimy o brzmieniu i muzyce MK? Czy klimat, miejsce Londynu, Britsh Grove Studios jako w sposób znaczšcy wpłynie na muzykę Mistrza? Jak wiemy nie było to bez znaczenia podczas nagrywania Shangri-La w studiach Shangri-La. Niezwykły klimat Kalifornii miał istotne znaczenie na kształ kompozycji tamtej płyty. Czy najnowsza będzie bardziej brytyjska jeli przyjmiemy że Shangri-La była mniej? Wszystko to bardzo mnie zastanawia. Czy tym razem piosenki nie będš podróżować razem z Markiem tak jak to miało miejsce przy Sailing To Philadelphia czy Golden Heart ? Czy międzykontynentalny blues tym razem nie będzie dotyczyć nowej płyty?
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

