15.01.2007, 02:50
Cytat:Originally posted by Robson@Jan 12 2007, 12:19 PMTak, ja też chętnie zaszyłbym się gdzies tam w kšciku i podpatrywał i podsłuchiwał i chłonšłbym...
Właciwie nie ma dnia żebym nie zajrzał na stronę dr Fletchera i kiedy już tak sobie oglšdam te przeliczne zdjęcia to 'moja wyobrania zaczyna pracować nadprogramowo' To jest włanie ten magiczny czas kiedy dokonuje się cały proces twórczy. Chyba każdy z nas chciałby gdzie sie zaszyć w kšcie i trochę poobserwować jak Mark i ekipa pracuje. Ale drugš stronš medalu może być również opcja, że niech to może pozostanie jakš tajemnicš.![]()
. Etap pierwszy, czyli moment kiedy Mark Knopfler siada tylko z gitarš przed Guyem Fletcherem by zaprezentować mu zupełnie nowy materiał zapewne jest wyjštkowy, no bo wyobracie sobie, że siada przed Wami Maestro z gitarš i zaczyna grać i spiewać... Guy szczęciarzem jest i nawet nie wie pewnie jakim
.Chuck Ainlay zapytany o nowy album MK odpowiedział w mailu następujšco:
Witaj,
Rozpoczniemy pracę nad nowym albumem Marka na poczštku nowego roku, ale nie spodziewałbym się ujrzeć go w sklepach przed 2008r. Z tego co się orientuję, w planach jest wiele eksperymentowania oraz pójcie w nieco innym kierunku. Guy Fletcher, długotrwały współpracownik Marka, będzie włšczony w produkcję albumu, jako że on zawsze wnosił duży wkład w proces twórczy i miał dużo do powiedzenia na tym etapie. Poza tym nie wiem więcej niż Ty.
Szczęliwego Nowego Roku
Chuck Ainlay
"Wiele eksperymentowania...? trochę inny kierunek...?"
No, no... Jakkolwiek nie będzie - będzie ciekawie
. A my i tak będziemy się cieszyć
. Osobicie nie zawiodłem się jeszcze na Marku Knopflerze.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

