14.01.2007, 22:17
W końcu odrobiłem zaległoci w słuchaniu i pierwsze wrażenie to takie, że podoba nam się to samo. Te same rarytasy. Ale chyba wszyscy tak mamy.
Wiadomo, że '' I Dug Up A Diamond'' w wersji live jest wyjštkowy, nawet w opisie płyty "Real Live..." na Allegro sprzedajšcy pisze tak: "Utwór "I DUG UP THE DIAMOND" jest tak dobry, że "BROTHERS IN ARMS" się chowa..." Może nie do końca się z tym zgadzam, ale końcowe solo a właciwie duo jest wyjštkowe.
Jeli idzie o ''Timothy White Sessions" to chyba nie było nic więcej ponad cztery znane utwory. Tutaj zdaje się być potwierdzenie tego.
Wiadomo, że '' I Dug Up A Diamond'' w wersji live jest wyjštkowy, nawet w opisie płyty "Real Live..." na Allegro sprzedajšcy pisze tak: "Utwór "I DUG UP THE DIAMOND" jest tak dobry, że "BROTHERS IN ARMS" się chowa..." Może nie do końca się z tym zgadzam, ale końcowe solo a właciwie duo jest wyjštkowe.
Jeli idzie o ''Timothy White Sessions" to chyba nie było nic więcej ponad cztery znane utwory. Tutaj zdaje się być potwierdzenie tego.

