27.12.2006, 22:36
Tak trochę nas poniosło
i właciwie niewiadomo kiedy nagle zrobiła się 7 rano :ph34r:
Bardzo nam zależalo aby poprzegrywać skarby od Hiszpanów a prawdę mówišc już od Was. Od razu też aby Ewelina z Kubš wyjechali z audycjš postanowilimy jš na goršco z archiwizować. I co z tego wyszło? Jeden wielki bałagan
Bo np. jeden kwadrans szpieg (szpieg- to taki komputerowy wynalazek rejestrujšcy emisję) zapisał dwa razy a jednego bodajże kwadransa w ogóle :wacko: A tak między nami to pewnie ja "dałem ciała". Kuba oczywicie caly czas mnie pocieszał mówišc: 'przeciez nie wszystko musiało wyjć'
Co robiła Ewelina? Była z nami ale gdzie około 6 rano troszczkę się wyłšczała. Kawa lała się litrami a bylimy tak nakręceni i przepełnieni pozytywnš energiš, że koniecznie znów musimy się spotkać
i właciwie niewiadomo kiedy nagle zrobiła się 7 rano :ph34r:
Bardzo nam zależalo aby poprzegrywać skarby od Hiszpanów a prawdę mówišc już od Was. Od razu też aby Ewelina z Kubš wyjechali z audycjš postanowilimy jš na goršco z archiwizować. I co z tego wyszło? Jeden wielki bałagan
Bo np. jeden kwadrans szpieg (szpieg- to taki komputerowy wynalazek rejestrujšcy emisję) zapisał dwa razy a jednego bodajże kwadransa w ogóle :wacko: A tak między nami to pewnie ja "dałem ciała". Kuba oczywicie caly czas mnie pocieszał mówišc: 'przeciez nie wszystko musiało wyjć'
Co robiła Ewelina? Była z nami ale gdzie około 6 rano troszczkę się wyłšczała. Kawa lała się litrami a bylimy tak nakręceni i przepełnieni pozytywnš energiš, że koniecznie znów musimy się spotkać
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

