17.12.2006, 01:23
Piękna i bardzo odważna decyzja. Jestem pelen podziwu. Nie zapomnij ,że mylami jestesmy z Tobš. Pomyl czasem o nas, że tu w Polsce zostali Twoi prawdziwi przyjaciele, którzy wierzš ,że na pewno się Tobie uda. Ze swej strony jestem pewny,że tak będzie bo przeciez ludzie słuchajšcy Marka sš nietuzinkowi (jak to kiedy napisał Barciu) a tacy wiele mogš o czym ciagle dowiadujemy sie na Forum. Czekamy na Twoje relacje, bo niewyobrażam sobie, żeby mógł żyć bez muzyki naszego życia, no i bez nas. Już wiem ,że pierwsze funty przeznaczysz na laptopa i internet no i oczywicie na kilka płyt w wydaniu angielskim. A reszta sie ułoży. Powodzonka.
We are the sultans of swing...

