03.12.2006, 21:55
Po kilku seansach z "RLR" wreszcie mogę cokolwiek o tym wydawnictwie napisać...
Sposób filmowania "RLR" mi akurat odpowiada - czuje się bliżej ukochanych artystów, czuje się jakbym razem z nimi występował na scenie albo siedział w pierwszym rzędzie na widowni. Koncert wydaje się bardzo kameralny włanie poprzez bliski kontakt kamery z artystami. Jedynie czego się mogę przyczepić to zbyt sterylny dwięk - oklaski bardzo cichutko...
Troszkę rozczarowała mnie postawa Emmylou. Po pierwsze bardzo razi kartka naklejona na pudle gitary - nie wiem czy tam była setlista koncertu, czy akordy gitarowe, w każdym razie karteczka ta wyglšda mało profesjonalnie. Po drugie pomyłka przed zagraniem kawałka autorstwa Emmylou - własny utwór i taka wtopa...
Bardzo ładnie sfilmowany "Speedway" - widać jak wszyscy mocno się starajš aby ten utwór zabrzmiał tak jak powinien. Najlepiej wypadł oczywicie Danny ze swojš " siłš konia pocišgowego" i pięknš pracš na bębnach. Troszkę brakuje gry wiateł w tym utworze, ale chyba taki był zamysł autorów aby pokazać artystów z ich instrumentami, a nie fajerwerki i efekty...
W oko wpadł jam gitarowo - kontrabasowy pomiędzy Markiem i Glenem podczas wykonywania "Song For Sonny...". Glen pięknie się tutaj przykłada do swoich strun.
Ciekawie wyglšdajš wszystkie utwory Emmylou gdzie pałeczkę gitary prowadzšcej przejmuje Richard, a Mark odsuwa się na drugi plan akompaniujšc jedynie na gitarze akustycznej. Rzadki widok gdy Richard może pokazać swoje prawdziwe umiejętnoci...
Piękna wersja "Our Shangri-La" gdzie wodze fantazji muzycznej puszcza Stuart na swoich skrzypeczkach. Trudno oczywicie nie zauważyć Matta na swoich klawiszach
- mistrzostwo wiata...Wersja z udziałem Emmylou podoba mi się bardziej niż gdy piewa sam Mark.
Kończšce koncert "Why Worry " to już oczywicie wszystkie mrówki wiata...
Nowatorskie podejcie do sfilmowania koncertu, wietna kameralna atmosfera, dwięk i obraz najwyższej jakoci, czego jeszcze chcieć więcej...
To już nie te efektowne i pełne rozmachu koncerty Dire Straits...
Czas nie czeka na nikogo...
Czas nie wie co to wstyd...
Sposób filmowania "RLR" mi akurat odpowiada - czuje się bliżej ukochanych artystów, czuje się jakbym razem z nimi występował na scenie albo siedział w pierwszym rzędzie na widowni. Koncert wydaje się bardzo kameralny włanie poprzez bliski kontakt kamery z artystami. Jedynie czego się mogę przyczepić to zbyt sterylny dwięk - oklaski bardzo cichutko...
Troszkę rozczarowała mnie postawa Emmylou. Po pierwsze bardzo razi kartka naklejona na pudle gitary - nie wiem czy tam była setlista koncertu, czy akordy gitarowe, w każdym razie karteczka ta wyglšda mało profesjonalnie. Po drugie pomyłka przed zagraniem kawałka autorstwa Emmylou - własny utwór i taka wtopa...
Bardzo ładnie sfilmowany "Speedway" - widać jak wszyscy mocno się starajš aby ten utwór zabrzmiał tak jak powinien. Najlepiej wypadł oczywicie Danny ze swojš " siłš konia pocišgowego" i pięknš pracš na bębnach. Troszkę brakuje gry wiateł w tym utworze, ale chyba taki był zamysł autorów aby pokazać artystów z ich instrumentami, a nie fajerwerki i efekty...
W oko wpadł jam gitarowo - kontrabasowy pomiędzy Markiem i Glenem podczas wykonywania "Song For Sonny...". Glen pięknie się tutaj przykłada do swoich strun.
Ciekawie wyglšdajš wszystkie utwory Emmylou gdzie pałeczkę gitary prowadzšcej przejmuje Richard, a Mark odsuwa się na drugi plan akompaniujšc jedynie na gitarze akustycznej. Rzadki widok gdy Richard może pokazać swoje prawdziwe umiejętnoci...
Piękna wersja "Our Shangri-La" gdzie wodze fantazji muzycznej puszcza Stuart na swoich skrzypeczkach. Trudno oczywicie nie zauważyć Matta na swoich klawiszach
- mistrzostwo wiata...Wersja z udziałem Emmylou podoba mi się bardziej niż gdy piewa sam Mark.
Kończšce koncert "Why Worry " to już oczywicie wszystkie mrówki wiata...
Nowatorskie podejcie do sfilmowania koncertu, wietna kameralna atmosfera, dwięk i obraz najwyższej jakoci, czego jeszcze chcieć więcej...
To już nie te efektowne i pełne rozmachu koncerty Dire Straits...
Czas nie czeka na nikogo...
Czas nie wie co to wstyd...


![[Obrazek: macsa.gif]](http://images.chomikuj.pl/button/macsa.gif)