26.11.2006, 18:21
Ale jest też tak Kuba że mimo iż dany obiekt jest idealny i akustyka bez zarzutu to dwiękowcy i tak potrafiš wszystko zepsuć. Trochę chyba tak było w Spodku choć dopiero Hamburg otworzył mi uszy. Mam tu na myli wszystkie intrumenty idealnie wyważone. Perkusja nie za głono i słyszalny bas tak jak trzeba. Prowadzi to do smutnej refleksji że tak naprawdę nie mamy obiektu z prawdziwego zdarzenia w którym mogłyby się odbywać koncerty na wiatowym poziomie. Choć tak jak wczesniej mówilismy Sala Kongresowa nie jest zła a i na Spodek nie dam złego słowa powiedzieć bo już na paru koncertach byłem ale niestety od strony nagłonienia gdybym miał porównywac inne koncerty- występ MK nie jest na pierwszym miejscu. To pewnie złożony problem. Kwestia mojego miejsca, inne koncerty byly glosniejsze co nie jest bez znaczenia itd. itd. A i sam pomysł porównywania koncertu Maestro do innych może nie jest najszczęliwszy. I tak oto moja wyprawa do Hamburga sprawiła że stałem się bardzo wymagajšcy i poprzeczka znacznie podskoczyła
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

