16.10.2006, 18:51
Uwielbiam pisać. Wiersze, opowiadania, fraszki, prozy....
Uwielbiam wgłębiać się w psychikę ludzkš, odkrywać ich, zgadywać dlaczego zachowujš się tak a nie inaczej.
Uwielbiam słuchać muzyki.
Ale nade wszystko chyba uwielbiam batalistykę.
Wędrówki po barakach na Majdanku bez przewodnika, indywidualnie, oglšdanie filmów typu "Akcja pod Arsenałem", "Triumf ducha" itp., czytanie ksišżek takich jak "I Bóg o nas zapomniał", "Kamienie na szaniec", "Medaliony", "Opowiadania" i krótkich opowieci typu "Ikar" Iwaszkiewicza; i in., buszowanie po stronach internetowych o tej tematyce, rozmowy z rodzicami, z dziadkami, lekcje w szkole na których przebija się gdzie tematyka wojenna.... jak np. dzisiaj na WOSie kiedy jako przykłady łamania praw człowieka pan podawał nam zachowanie gestapowców, albo zwyczajne dyskusje z przyjacielem, który interesuje się tym samym.... Zgłębianie tajemnic wojny, zastanawianie się nad gestapowcami, stawianie sobie pytań i po wielu drogach odpowiedzenie sobie na nie bez niczyjej pomocy... To jest co co kocham, co robię codzień /za wyjštkiem zwiedzania obozów/. Nierzadko zajmujšc się tym tematem, wybucham płaczem, bo jestem zbyt zdruzgotana żeby robić to dalej.
Czemu czternastoletnia dziewczyna tak bardzo pokochała tematykę batalistycznš... sama nie wiem. Mam jeszcze takie trzy marzenia.... 1) Napisać ksišżkę - fikcyjne opowiadanie o tematyce wojennej 2) Nakręcić film wojenny 3) Zwiedzić wszystkie obozy jakie mi do zwiedzenia zostały...
Dwa się spełniajš - opowiadanie piszę, a filmy będziemy kręcić na ocenę pod koniec roku szkolnego....
Dzi na WOSie zastanawiałam się czemu ludzie ludziom zgotowali ten los...
Uwielbiam wgłębiać się w psychikę ludzkš, odkrywać ich, zgadywać dlaczego zachowujš się tak a nie inaczej.
Uwielbiam słuchać muzyki.
Ale nade wszystko chyba uwielbiam batalistykę.
Wędrówki po barakach na Majdanku bez przewodnika, indywidualnie, oglšdanie filmów typu "Akcja pod Arsenałem", "Triumf ducha" itp., czytanie ksišżek takich jak "I Bóg o nas zapomniał", "Kamienie na szaniec", "Medaliony", "Opowiadania" i krótkich opowieci typu "Ikar" Iwaszkiewicza; i in., buszowanie po stronach internetowych o tej tematyce, rozmowy z rodzicami, z dziadkami, lekcje w szkole na których przebija się gdzie tematyka wojenna.... jak np. dzisiaj na WOSie kiedy jako przykłady łamania praw człowieka pan podawał nam zachowanie gestapowców, albo zwyczajne dyskusje z przyjacielem, który interesuje się tym samym.... Zgłębianie tajemnic wojny, zastanawianie się nad gestapowcami, stawianie sobie pytań i po wielu drogach odpowiedzenie sobie na nie bez niczyjej pomocy... To jest co co kocham, co robię codzień /za wyjštkiem zwiedzania obozów/. Nierzadko zajmujšc się tym tematem, wybucham płaczem, bo jestem zbyt zdruzgotana żeby robić to dalej.
Czemu czternastoletnia dziewczyna tak bardzo pokochała tematykę batalistycznš... sama nie wiem. Mam jeszcze takie trzy marzenia.... 1) Napisać ksišżkę - fikcyjne opowiadanie o tematyce wojennej 2) Nakręcić film wojenny 3) Zwiedzić wszystkie obozy jakie mi do zwiedzenia zostały...
Dwa się spełniajš - opowiadanie piszę, a filmy będziemy kręcić na ocenę pod koniec roku szkolnego....
Dzi na WOSie zastanawiałam się czemu ludzie ludziom zgotowali ten los...
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę

Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka

