14.05.2005, 22:58
Witam wszystkich.Moje pierwsze to "Once Upon a Time ...".Miałem wtedy 15 lat słuchałem muzyki od jakiegoś czasu ale dźwięk gitry w tym utworze powalił mnie na kolana.Zdarłem więc taśme (magnetofon szpulowy) do zera.Sięgnąłem więc do historii tego zespołu...a tu tylko jedna płyta.Dire Straits,ale za to z SOS.W międzyczasie wyszła "nowa"płyta Making Movies,no i już było po mnie,dowiedziałem się,że to Mark Knopfler.Dziś mam 38 lat i ciągle mam "gęsią skórę" jak słyszę jego nazwisko.Ale przede mną już tylko jego nowe płyty,na które ciągle czekam.Mam nadzieje że mnie przeżyje.Marku żyj nam 100,przepraszam- 120 lat.
