29.09.2006, 15:45
Może też być tak, że opcji było więcej niż tylko te, o których wspominasz. Pierwszš mylš jak sšdzę był fakt, że jest to koncert chartytatywny, który ma przynieć korzyć konkretnej instytucji (w tym przypadku Opera House w Boothbay Harbor). Mylę, że Markowi nie zależało na tym by ten koncert udokumentować. Mylę też, że jest on jedynš osobš, której na tym nie zależało 
Atmosfera faktycznie była wyjštkowa, Mark był bardziej rozgadany niż na wszystkich koncertach z poprzednich tras, razem wziętych
stšd przypuszczam, że jeli takie nagranie istnieje - to zostało zarejestrowane bez jego zgody czy poparcia, i dlatego jak sšdzę, nie ujrzy swiatła dziennego niestety. Obym się mylił...

Atmosfera faktycznie była wyjštkowa, Mark był bardziej rozgadany niż na wszystkich koncertach z poprzednich tras, razem wziętych
stšd przypuszczam, że jeli takie nagranie istnieje - to zostało zarejestrowane bez jego zgody czy poparcia, i dlatego jak sšdzę, nie ujrzy swiatła dziennego niestety. Obym się mylił...
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

