10.09.2006, 21:08
Czytam te wypowiedzi, i uwiadamiam sobie jak podobne mogš być odczucia zwišzane z
odbiorem płyty... Pamiętam jak niecierpliwie oglšdałem wieże CD z OES, i swojš złoć, że nie mogę jej zaraz przesłuchać (Akurat przebywałem w szpitalu). Pierwsza opinia żony, która wysłuchała jš jako pierwsza, była raczej chłodna (po tylu latach oczekiwania, i słuchaniu w tym czasie BIA). Potem w domu sam powoli przekonywałem się do niej...
I dopiero 9 pażdziernik 1991 roku - koncert we Frankfurcie - mój pierwszy przeżyty poza Polskš, a do tego jeszcze DIRE STRAITS - grupy, którš chciałem zobaczyć (a właciwie usłyszeć) zawsze najbardziej, i -wiadomoć - w którš też nie mogłem uwierzyć - że spełnia się jedno z muzycznych marzeń mojego życia. Do tej pory, przed rozpoczęciem każdego z koncertów MK przypomina mi się ten moment, te minuty od godz. 20 do chyba 20.11 pełne oczekiwania na pierwsze akordy gitary...
I drugi koncert 7 lipca 92 roku na stadionie (Olaph - pozdrawiam!
Po którym już wiedziałem napewno, że ta gitarowa klasa Marka jest nie do pobicia!
Od tego momentu słuchajšc tej płyty (potem już coraz częciej) podwiadomie budzi się ten klimat, ta atmosfera - koncertu DIRE STRAITS!
odbiorem płyty... Pamiętam jak niecierpliwie oglšdałem wieże CD z OES, i swojš złoć, że nie mogę jej zaraz przesłuchać (Akurat przebywałem w szpitalu). Pierwsza opinia żony, która wysłuchała jš jako pierwsza, była raczej chłodna (po tylu latach oczekiwania, i słuchaniu w tym czasie BIA). Potem w domu sam powoli przekonywałem się do niej...
I dopiero 9 pażdziernik 1991 roku - koncert we Frankfurcie - mój pierwszy przeżyty poza Polskš, a do tego jeszcze DIRE STRAITS - grupy, którš chciałem zobaczyć (a właciwie usłyszeć) zawsze najbardziej, i -wiadomoć - w którš też nie mogłem uwierzyć - że spełnia się jedno z muzycznych marzeń mojego życia. Do tej pory, przed rozpoczęciem każdego z koncertów MK przypomina mi się ten moment, te minuty od godz. 20 do chyba 20.11 pełne oczekiwania na pierwsze akordy gitary...
I drugi koncert 7 lipca 92 roku na stadionie (Olaph - pozdrawiam!
Po którym już wiedziałem napewno, że ta gitarowa klasa Marka jest nie do pobicia! Od tego momentu słuchajšc tej płyty (potem już coraz częciej) podwiadomie budzi się ten klimat, ta atmosfera - koncertu DIRE STRAITS!

