08.09.2006, 17:33
Dokładnie
. Wszystko się zgadza, można być skromnym i samokrytycznym, ale Mark chyba zapomina o jednej bardzo ważnej (najważniejszej?) sprawie. Mianowicie o talencie. On tak mówi o tym swoim graniu, jakby faktycznie to była bułka z masłem: "Siadasz sobie z gitarš i grasz na co masz ochotę, tak dla frajdy a po jakim czasie wyjdzie Ci z tego oryginalny styl"
Super recepta Marek... Będę stosować
.
Prawda jest taka, że bez ogromnego talentu, 'smykałki' czy jakkolwiek inaczej to zwać, można grać sobie dla frajdy i do końca życia być rzemielnikiem. Gitara to jeden z tych instrumentów, na którym tę samš melodię można zagrać zupełnie inaczej... Każdy czuje instrument w inny sposób, każdy dotyka strun z innš wrażliwociš (lub bez
).
Mylę, że Mark juz taki pozostanie. Zawsze będzie twierdzić, że jego gra to tylko 'brzdškanie'... Na szczęcie miliony osób na całym wiecie uwielbiajš to brzdškanie i wedle mnie, nie musi ić już nigdzie dalej.
. Wszystko się zgadza, można być skromnym i samokrytycznym, ale Mark chyba zapomina o jednej bardzo ważnej (najważniejszej?) sprawie. Mianowicie o talencie. On tak mówi o tym swoim graniu, jakby faktycznie to była bułka z masłem: "Siadasz sobie z gitarš i grasz na co masz ochotę, tak dla frajdy a po jakim czasie wyjdzie Ci z tego oryginalny styl"
Super recepta Marek... Będę stosować
. Prawda jest taka, że bez ogromnego talentu, 'smykałki' czy jakkolwiek inaczej to zwać, można grać sobie dla frajdy i do końca życia być rzemielnikiem. Gitara to jeden z tych instrumentów, na którym tę samš melodię można zagrać zupełnie inaczej... Każdy czuje instrument w inny sposób, każdy dotyka strun z innš wrażliwociš (lub bez
). Mylę, że Mark juz taki pozostanie. Zawsze będzie twierdzić, że jego gra to tylko 'brzdškanie'... Na szczęcie miliony osób na całym wiecie uwielbiajš to brzdškanie i wedle mnie, nie musi ić już nigdzie dalej.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

