02.09.2006, 18:49
Wiem, że chodzi o gitarowe. Wakeman to taka mała dygresja
Chodziło mi o to, że żadna gitaowa solówka (poza wspomnianš Hacketta) nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak organowa Ricka.
Chodziło mi o to, że żadna gitaowa solówka (poza wspomnianš Hacketta) nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak organowa Ricka.

