30.08.2006, 16:42
Słuchałem wczeniej kilku bootlegów z trasy 2006, ale jak wiadomo w wersji 'audience', gdzie jakoć jest mocno ograniczona. Jednak dopiero ta wersja z Verony (dzięki za wstawienie linków) to jest co co chce się słuchać. W końcu słychać wyrażnie instrumenty i wokale. Jedynie muszę potwierdzić wasze spostrzeżenia co do piewu Emmylou. O ile na bootlegach (audience) jej piew był do zaakceptowania dla mnie - słaba jakoć zapisu niwelowała jej wokal do poziomu akceptacji, to jeli idzie o odbiór jej głosu z Verony -dla mnie porażka. Nie wiem czy to całkowite niedbalstwo, czy taka maniera piewania ale drażni mnie doszczętnie.
Natomiast jestem pod wrażeniem końcowej solówki Marka i Richarda w 'I Dug...'. W końcu usłyszałem pełne brzmienie. Grało mi to w głowie przez całš noc w pracy.
Aż boję się pomyleć co by się działo ze mnš gdybym słyszał to na żywo. Rewelacja.
Natomiast jestem pod wrażeniem końcowej solówki Marka i Richarda w 'I Dug...'. W końcu usłyszałem pełne brzmienie. Grało mi to w głowie przez całš noc w pracy.
Aż boję się pomyleć co by się działo ze mnš gdybym słyszał to na żywo. Rewelacja.

