30.08.2006, 00:40
.... a mnie opera zwaliła z nóg. Włšczyłem telewizor na 10 minut, żeby zobaczyć o co chodzi - bo przecież normalny człowiek nie wytrzyma z operš dłużej niz ten czas. Jednak szczena mi opadła do ziemi i w takim stanie przez 2 i pół godziny. Napisy po polsku pozwoliły mi zrozumieć sens opery i w połšczeniu z oprawš do dzi daje mi ten spektakl dużo do myslenie. Nie jestem koneserem muzyki poważnej, ale w takim wydaniu to ja chętnie mogę tego słuchać..... barwo Mistrzu (no może viceMistrzu - bo Mistrz to przecież Marek)

