30.08.2006, 00:32
Trissi odpowiadajšc Ci powiem tak: zapowiedzi koncertu były całkiem inne: ile to ton sprzętu przywiezie Gilmour, jak to głono będzie - bo sprzęt najlepszy w Europie, informacje o dodatkowych telebimach bo dochodzš kolejne sektory, o tym że ekipa Gilmoura nie wyraża zgody na dodatkowe sektory bo tam nic nie będzie widać a on na to nie pozwoli, itd. Sam Gilmour też wypowiadał się, że ma wiadomoć, że pierwszy raz jest w Polsce "więc TO nadrobi". Reklamy w mediach nie mówiły o promocji płyty OAI tylko słyszałem: "gitara i głos PF". "legenda PF". Oczywicie Gilmour ma prawo do dowolnego rodzaju koncertów: może nawet swojš płytę promować z gitarš przy ognisku - ale niech to tak będzie zapowiedziane!!! Tyle jeli chodzi o repertuar i efekty. Ja natomiast mam największe zastrzeżenia do nagłonienia, nie może tak być, że kto płaci za bilet i słyszy jakie dudnienie albo nie słyszy nic (na Knopflerze byłem dwa razy i w obu przypadakch dzwięk był wietny). Więc albo robimy koncert przy ognisku albo wielkie plenerowe wydarzenie dal 50 ty, ale nagłonienei wtedy ma być odpowiednie. Na koniec dodam, że w 2002 roku byłem na Watersie (około 10-12 ty ludzi) i dzwięk był perfekcyjny (moja odległoć od seny była mniej więcej taka sama jak na Gilmourze). Al e ekipie Pana Watersa chciało się rozstawić dodatkowe głosniki na płycie (aby odgłos lecšcego helikoptera był bardziej realistyczny), chciało się zwiekszyć moc nagłonienia gdy okazało się, że spore zainteresowanie koncertem było w Rosji i przybyło wiecej ludzi. Może tylko na koniec nie precyzyjnie napisałem o legendzie Pink Floyd, chociło mi o Gilmoura a nie o całe PF.

