29.08.2006, 12:28
Cytat:Originally posted by lukas1119@Aug 28 2006, 11:20 PMMi kazali niestety wyrzucić puszkę z Colš, a mylałam, że jako cichaczem uda mi się gdzies jš przemycić w damskiej torebce
Aha no i zapomniałem o oragnizacji, która potwierdza trochę regułę o tym że Polak zawsze co sp... niestety :-(
Planowane otwarcie bram - godz 17. Stoimy, ludzię dalej się ustawiajš. Brama historyczna się otwiera i ... nic. Nie wpuszczajš. Po godzinie komunikat - osuszanie terenu po deszczu który skończył się doć dawno... a i tak mijałem kilka kałuż w drodze na sektor... Zakaz wnoszenia napojów, nawet plastikowych, niby normalka ale nie był jak zwykle podyktowany bezpieczeństwem tylko pazernociš - 0,5 litra coli - 6 zł na terenie stoczni. Przynajmniej miałem ubaw widzšc jak ludzie wyrzucali przedemnš butelki w krzaki. Leciały także parasole i całkiiem porzšdna lornetka !!! :-) :-) :-)
Niestety się nie udało. Ja na organizacje nie mogę narzekać. A co do parasolów, mylę, ze dobrze, ze kazali zostawiać - kolega np. znalazł swój parasol po koncercie w bramie, której zostawił
Jakby 30ty. ludzi otworzyło parasole to można, by było sobie oczy wydłubać...A napoje w plastkiowych butelkach można było wnosić.
Co do kałuż. David widzšc jak dużo kałuż jest na terenie stoczni powiedział. Proszę to zasypać. Nie będę tak grać. Moi gocie nie będš stać w wodzie. Davidowi i tak zawdzięczamy owy wilgotny piach... na którym nawet dało się usišć, kładšc kurtkę i czekajšc na występ...

