20.08.2006, 17:56
Cytat:Originally posted by koobaa+Aug 20 2006, 05:39 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (koobaa @ Aug 20 2006, 05:39 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> <!--QuoteBegin-numitor@Aug 20 2006, 04:06 PMCiekawa teoria, Numitor. A wolisz, żeby cover był idealnš kopiš oryginału czy był umiejętnš interpretacjš? Gdyby Clapton nie zagrał kiedy kilku numerów J.J.Cale'a, pewnie swiat by o nim nie usłyszał... Więc może covery maja sens...?
Moim zdaniem dobrego artystę poznaje się po tym czy robi dobre covery. Oczywicie - nie jest to warunek konieczny, ale wiadczy o pewnej dojrzałoci artystycznej.
Ja osobicie uwielbiam grać covery, nie zawsze jednak lubię ich słuchać. [/b][/quote]
Oczywicie, że interpretacjš - Dla mnie, Kuba, cover bedšcy kopiš to "odegranie oryginału", a nie "coverowanie". Np. to co Montgomery zrobiłz Sultans of swing to rewelacyjny, boski cover.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

