18.08.2006, 01:52
Cytat:Originally posted by Robson@Aug 17 2006, 06:37 PM
Jako, że uwielbiam podobne statystyki tak więc do dzieła (Kuba mnie zainspirował po naszym wspólnym muzykowaniu 29 lipca gdzie o 5.15 nad ranem)![]()
To już musiał być 30 lipca, czy jako tak
Alez to była Noc...
Openery... jak to fajnie i swojsko brzmi, nie?
Faktycznie, w wielu przypadkach sš to moje ulubione!!I tak:
Once Upon A Time..., Ride Across The River i Calling Elvis to dla mnie prawdziwe dzieła. wietne wybory, żeby rozpoczšć koncert. Jak dla mnie te otwierajšce koncerty DS wypadały lepiej niż te, otwierajšce koncerty MK. Choć sentyment do tych ostatnich oczywicie też mam, bo własnie te, miałem okazję usłyszeć na żywo osobicie. Nigdy nie zapomnę momentu, kiedy ucichła muzyka odtwarzana z tamy, zrobiło sie ciemno i za chwilę już słychac było pierwsze dwięki Darling Pretty. Jak dla mnie to były prawdziwe momenty wzruszeń: po raz pierwszy widziałem/słyszałem Marka, jak gra tylko dla mnie, bez poredników... Magiczne chwile. Wyobrażam sobie (a właciwie to nie potrafię) co by sie ze mnš działo, gdybym jako pierwszy usłyszał na żywo Ride Across The River, albo Once Upon A Time... Szczęciarze, którym było to dane...
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

