13.05.2005, 00:24
Hmmm pewnie zaraz się na mnie rzuci sporo osób, ale z przykrością musze powiedzieć, że dwie ostatnie plyty (tak, tak) uważam za porażkę MK. Zwłaszcza TRD uważam za najgorszą płytę jaką wydał MK (czy to sam czy z DS). Kupiłem tę płytę w ciemno, nie przesłuchując jej wcześniej i potem byłem baaardzo rozczarowany. Mi ona poprostu nie leży. Podobnie jest z ostatnią, którą i tak uważam za lepszą od swojej poprzedniczki (TRD), ale jednak zdecydowanie gorszą od 2 pierwszych. Swój głois oddałem na GH.Tak między nami kierunek w którym zmierza 2 ostatnimi płytami Mk, nie jest dla mnie tym wymażonym. Czego mi w nich brak?? ano przedewszystkim prawdziwego gitasrowego grania... w nich prawie wogóle nie słysze gitary MK.
Co ciekawe spotkałem się z opinią, że cał szkopuł i smedzenie Mk zaczeło się od Atkinsa, który natchnął, a właściwie zboczył MK. I teraz mu bliżej do jakiegoś countru niz do tego co lubi i ceni w twórczości MK wielu ludzi. Oczywiości ma on prawo do własnych wyborów, do własnej drogi, ale jeszcze trochę w stylu TRD i straci wielu fanów, nie zyskujac nowych.
Zresztą wymowny jest w tej chwili nawet wynik tej ankiety (kiedy to piszę zagłosowało 33 osoby, wszystko o fani MK) i co na tyle głosów tylko 1 padł w sumie na 2 ostatnie płyty. a to juz o czymś świadczy...
Co ciekawe spotkałem się z opinią, że cał szkopuł i smedzenie Mk zaczeło się od Atkinsa, który natchnął, a właściwie zboczył MK. I teraz mu bliżej do jakiegoś countru niz do tego co lubi i ceni w twórczości MK wielu ludzi. Oczywiości ma on prawo do własnych wyborów, do własnej drogi, ale jeszcze trochę w stylu TRD i straci wielu fanów, nie zyskujac nowych.
Zresztą wymowny jest w tej chwili nawet wynik tej ankiety (kiedy to piszę zagłosowało 33 osoby, wszystko o fani MK) i co na tyle głosów tylko 1 padł w sumie na 2 ostatnie płyty. a to juz o czymś świadczy...

