03.08.2006, 21:00
Ja bym złożył to na karb naturalnej tendencji mózgu do wynajdywania uporzšdkowanych układów praktycznie wszędzie w otoczeniu. Stšd "twarz" na Marsie, umiechajšcy się Księżyc, Matki Boskie na szybach, Jezus w chmurach, diabeł w korze drzewa itp. itd. Tak też tworzš się sny - mózg usiłuje znaleć jakie logiczne powišzanie pomiędzy nieuporzšdkowanymi obrazami, dodaje więc akcję poprawnš w sensie przyczynowo - skutkowym, lecz często absurdalnš i nierealnš.
Wracajšc do muzyki - przecież tam nie słychać normalnego głosu, tylko bełkotliwy, zniekształcony. Trzeba odrobinę dobrej woli, by usłyszeć tam słowa. Moim zdaniem sš to nic nie znaczšce dwięki, a nasz mózg na siłę je próbuje zrozumieć.
Wracajšc do muzyki - przecież tam nie słychać normalnego głosu, tylko bełkotliwy, zniekształcony. Trzeba odrobinę dobrej woli, by usłyszeć tam słowa. Moim zdaniem sš to nic nie znaczšce dwięki, a nasz mózg na siłę je próbuje zrozumieć.

