Ok. Patique trochę ostrożniej. Wiesz dzisiaj poszła informacja że Policja nie wyklucza że komuś mogło zależeć na śmierci Jacksona. Jeśli nic nie udowodniono to dlaczego z taką łatwością stajesz po jednej ze stron? A nie przyszło Ci do glowy że równie dobrze ktoś chcial po prostu "wyżebrać" od niego trochę zielonych? Ale dajmy już temu spokój bo w ten sposb też sie przyłączamy do tego medialnego szumu którego ja też mam dość. Jemu nalezy sie spokój i szacunek a szacunku w Twojej wypowiedzi niestety nie znalazłem. Wiesz ja też nie byłem zasluchany w jego płyty ale uważam że 3 albumy po kolei "Thriller", "Bad" i "Dangerous" to bardzo dobre płyty. W swojej klasie i z kopalnią przebojów. Zresztą nie mam zamiaru Cię przekonywać tylko dziwi mnie z jaką odwagą przypisujesz sobie czy ktoś jest artystą czy nie. Pewnie najłatwiej przychodzi Ci aby takowe stwierdzenie przypisywać w szczególności twórcom progresywnym. Paradoksalnie nie ma to nic wspólnego z progresem. Trzeba patrzeć szerzej i trzeba widzieć więcej już nie wspomnę o słuchaniu. A Michael Jackson z muzyki pop uczynił sztukę, właściwie wyniósł ją na inny poziom. Taniec opanował do perfekcji a przy tym nikt nie robił lepszych klipów. Oczywiście wszędzie były widoczne pieniądze ale facet mial pomysł na siebie i był w tym dobry. Zabrakło prawdziwych przyjaciół którzy podaliby pomocną dłoń. Zabraklo rodziny aby mu pomóc. Wiesz wielcy tego świata na różnych koncertach (Glastonbury, Opener pewnie Roskilde) wspominają Jacksona i to z zupełnie innych obszarow muzycznych. Bono na pierwszym koncercie U2 w Barcelonie śpiewa "Man In The Mirror" i robi ukłon w kierunku Jacksona. Takie gesty czynią ten świat pięknym, nie Twoja wypowiedź.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

