21.07.2006, 18:50
Racja.
Ale dlatego taka odpowied, że dużo tego wszystkiego.
Ostatnio np. odkrywam awangardę amerykańskš i wpadła mi w ręce pierwsza płyta Antony And The Johnsons. Cudo. Muzycznie może przypominać Nicka Cave'a ale facet ma taki głos, że na długo pozotaje w pamięci. Nawet chyba nie mieci sie w obszarach muzyki rockowej. Tu liczy się głos, fortepian i instrumenty smyczkowe. Słucham dużo i nawet jeli sš to rzeczy "pokręcone i odjechane" to zawsze powracam do MK i za to kocham tego człowieka bo "działa" niezwykle oczyszczajšco. 
ps. swojš droga kolejny nie- Markowy temat
Ale dlatego taka odpowied, że dużo tego wszystkiego.
Ostatnio np. odkrywam awangardę amerykańskš i wpadła mi w ręce pierwsza płyta Antony And The Johnsons. Cudo. Muzycznie może przypominać Nicka Cave'a ale facet ma taki głos, że na długo pozotaje w pamięci. Nawet chyba nie mieci sie w obszarach muzyki rockowej. Tu liczy się głos, fortepian i instrumenty smyczkowe. Słucham dużo i nawet jeli sš to rzeczy "pokręcone i odjechane" to zawsze powracam do MK i za to kocham tego człowieka bo "działa" niezwykle oczyszczajšco. 
ps. swojš droga kolejny nie- Markowy temat
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

